Fed 5 / 5b


Małoobrazkowy aparat popularny wyposażony w dalmierz, prod. ZSRR Migawka: Całkowicie mechaniczna, pozioma, płócienna. Czasy 1-1/500s + B Lampa błyskowa: współpraca przez gorącą stopkę, czas synchronizacji 1/30s Dodatki: samowyzwalacz, korekcja w wizjerze

Jest to dosyć mały i lekki aparat dalmierzowy, cały wykonany z metalu standardowo posiada obiektyw Industar 61 L/D dosyć ostry i kontrastowy. Oczywiście można podłączyć do niego wiele "szkieł" dla gwintu M39, mogą to być konstrukcje radzieckie obejmujące od 20 do 135mm, ale także obiektywy firmy Zeiss od Leici. Ostrość ustawia się na malej plamce umieszczonej pośrodku wizjera. Sam wizjer zaś jest nieco ciemny, jego jasność porównałbym do matówki Practici. Dodatkowo ma korekcje dioptryczna, ale w wąskim zakresie. Naciąg migawki sprzężony z przesuwem filmu, regulacje czasu należy wykonywać po naciągnięciu. Sama migawka jest płócienna co może powodować awarie, ale z historii użytkowników tego aparatu można śmiało twierdzić ze aparat jest mało awaryjny. Pisząc te słowa nie mogę nie wspomnieć o tym, że mój ojciec miał taka właśnie awarie ze urwała mu się migawka. Mimo to wspomina ten aparat dobrze, dzięki niemu wykonał wiele świetnych zdjęć. Fed 5b nie wyposażony został w światłomierz, Fedy 4 i 5 posiadają światłomierz selenowy niezbyt dokładny jednakże może on być pomocny. Poza tym nie ma różnic w budowie. Jako ze aparat jest mały i nie rzuca się w oczy polecić go można do streetfotografii dodatkowo cena używanego oscyluje w okolicach 50zl wiec jeśli nam ukradną podczas fotografowania w dzielnicy cudów nie ma olbrzymiej straty. Warto zamiast Zenita kupować taki sprzęt na początek przygód z fotografia, zdecydowanie mniej toporny i nie trzęsie lustrem :)

Zalety:
- Mały, lekki, jednocześnie metalowy
- Niezawodny
- Wyposażony w samowyzwalacz
- Korekcja dioptryczna
- Dalmierz
- Nie potrzebuje baterii
Wady:
- Brak światłomierza (tylko Fed 5b,c)
- Ciemny wizjer
- Mała plamka dalmierza



Piotr Jóźwik